Épisodes

  • Historia kieleckich ulic. Bodzentyńska
    Feb 6 2026
    Początkowo nazywała się Bożęcka, następnie Bodzęcka i Armii Czerwonej. Obecnie to Bodzentyńska - prawdopodobnie najstarsza ulica w Kielcach. - Nazwa Bożęcka wywodzi się od nazwy Bożęcina, czyli obecnego Bodzentyna. Taki zapis można znaleźć na dokumentach jeszcze na początku XX wieku. Po zakończeniu drugiej wojny światowej była to natomiast ulica Armii Czerwonej. Do nazwy Bodzentyńska wrócono jesienią 1989 roku – mówi Krzysztof Myśliński, Świętokrzyski Wojewódzki Konserwator Zabytków. – Z pewnością historia tej ulicy ma nawet więcej niż dziewięć stuleci. Była ona bowiem jedną z pierwszych głównych ulic miejskich. Stanowiła wyjazd z Kielc w kierunku Gór Świętokrzyskich i wschodniej części Polski. Na znaczeniu zyskała w połowie XIV wieku, gdy Kielce zaczęły się rozbudowywać. W znacznym stopniu za sprawą pojawienia się w mieście Żydów i rozwoju handlu. To właśnie przy tej ulicy powstał w Kielcach pierwszy żydowski dom modlitwy. Bodzentyńska prawdopodobnie była pierwszą ulicą, która miała utwardzoną nawierzchnię. Nie był to jednak bruk - ułożono na niej drewniane dyle. Początkowo jej przebieg w znacznym stopniu wyznaczała niewielka rzeka Silnica, zwana wówczas Solnicą. - W XVI wieku na ulicy Bodzentyńskiej wystawiono jedną z miejskich bram, tzw. rogatkę, która wyznaczała granicę miasta lokacyjnego. Płacono na niej podatek za wjazd wozem do miasta – opowiada Krzysztof Myśliński. Przy ulicy Bodzentyńskiej przez wiele lat kwitł handel. Mieściły się przy niej sklepy, warsztaty rzemieślnicze, zakłady pogrzebowe oraz jatki, w których sprzedawano mięso i targowisko, które pod koniec minionego stulecia zostało przeniesione na ulicę Seminaryjską. Był także wiatrak zbożowy i spichlerz. To właśnie przy tej ulicy, w posesji oznaczonej numerem 19, do dziś znajduje się najdłużej funkcjonująca w tej części kraju piekarnia, która została założona przez rodzinę Gołębiowskich w 1788 roku. Z kolei w części ulicy Bodzentyńskiej najbardziej oddalonej od kieleckiego Rynku, obecnie w tym miejscu znajdują się wieżowce przy ulicy Sandomierskiej, od końca XIX wieku do lat 60. minionego stulecia funkcjonowały browary. Krzysztof Myśliński dodaje, że ulica Bodzentyńska ma też swoją tragiczną historię. - Hitlerowcy utworzyli w tej części Kielc tzw. małe getto - mówi. Z historią ulicy Bodzentyńskiej wiążą się nie tylko miejsca, ale także znane osoby. U zbiegu ulicy Bodzentyńskiej i Alei IX Wieków Kielc znajdowały się posiadłości należące do rodziny Jarońskich. - Najwybitniejszy przedstawiciel tej rodziny, Wiktor Jaroński, miał znaczący wpływ na postanowienia dotyczące granic Polski podczas konferencji w Wersalu. Jego spontanicznie wygłoszony manifest antypruski posłużył jako dowód na to, że Polacy mieli wkład w walki przeciwko Państwom Centralnym – opowiadał w 2017 roku w trakcie wycieczki po mieście Piotr Modzelewski. – Deklaracja Wiktora Jarońskiego, kieleckiego posła do Dumy, stała się poważnym argumentem za niepodległością Polski podczas Konferencji Wersalskiej. Wrogi Polsce premier angielski Lloyd George stwierdził, że Polacy nie znajdowali się po stronie zwycięzców, ponieważ Legiony Piłsudskiego podlegały komendzie austriackiej i tym samym walczyły po stronie pruskiej. Wówczas ripostą przedstawicieli Komitetu Narodowego Polskiego była właśnie deklaracja Jarońskiego. Przy ulicy Bodzentyńskiej mieszkał także pianista i kompozytor Feliks Jaroński. Należąca do niego nieruchomość znajdowała się na rogu ulicy Kościuszki i Bodzentyńskiej, która obecnie w tej części jest ślepą uliczką. To ta część ulicy, przy której przed laty był postój taksówek bagażowych. - Kiedyś był tam folwark należący właśnie do Jarońskich. A za nim znajdował się ogród z niewielkim stawem. Stąd potoczna nazwa dworek Jarońskich. Choć budynek w zasadzie nie przypomina dworku, bo nie ma chociażby ganku. Dzisiaj powiedzielibyśmy o tym budynku raczej willa niż dworek. Mówiąc o historii tego miejsca warto natomiast dodać, że kiedyś koncertował w nim Ignacy Jan Paderewski, który odwiedzał Feliksa Jarońskiego – dodaje Krzysztof Myśliński. Z kolei u zbiegu obecnej alei Solidarności i alei IX Wieków Kielc mieścił się zakład Romana Kluźniaka, w którym powstawały szyny do kolejek wąskotorowych i tabor kolejowy. - Z czasem firma tego rzemieślnika przeobraziła się w duży zakład przemysłu metalowego. Powstawały w nim między innymi szyny do kolejek wąskotorowych w regionie oraz tabor kolejowy do nieistniejącej już trasy łączącej Kielce i Cisów. Roman Kuźniak był też konstruktorem i autorem patentu pierwszego motorowego walca drogowego – mówi Piotr Modzelewski, członek Towarzystwa Przyjaciół Kielc i pasjonat historii miasta. Po zakończeniu drugiej wojny światowej ulica Bodzentyńska stała się...
    Afficher plus Afficher moins
    12 min
  • Historia kieleckich ulic. Karczówkowska
    Jan 30 2026
    Ulica Karczówkowska nazwę zawdzięcza wzniesieniu Karczówka, do którego prowadzi w zasadzie z centrum Kielc. Ulica Karczówkowska istnieje od początku XIX wieku. Wówczas została ujęta na mapie z 1804 roku. W granicach Kielc, w całości, znalazła się jednak dopiero w okresie międzywojennym. - Ulica Karczówkowska była, a w pewnym stopniu nadal jest, urbanistyczno-krajobrazową osią Kielc. Jej historia jest bardzo ciekawa, bo ta ulica zmieniała się przez setki lat wraz z rozwojem miasta. Od końca pierwszej połowy XVII wieku była drogą procesyjną. Łączyła Wzgórze Zamkowe z Karczówką, gdzie znajduje się barokowy, pobernardyński klasztor i kościół św. Karola Boromeusza. I taki charakter ma nadal, bo do dziś znajduje się przy niej 14 Kaplic Męki Pańskiej – mówi Krzysztof Myśliński, Świętokrzyski Wojewódzki Konserwator Zabytków. W momencie powstania ulica Karczówkowska wiodła przez pola i łąki. Co ciekawe, nie miała i nadal nie ma większego znaczenia komunikacyjnego. Taką funkcję pełniła i pełni ulica Podklasztorna. - Jest mniej stroma, łatwiej nią dotrzeć na Karczówkę – tłumaczy Krzysztof Myśliński. Obecnie ulica Karczówkowska składa się z kilku fragmentów, które nie są ze sobą połączone. Pod koniec lat 70. minionego wieku, wybudowano ulicę Armii Krajowej (wówczas Bolesława Bieruta), a nieco wcześniej zlikwidowano przejazd drogowo-kolejowy przez tory łączące Kielce z Warszawą i Krakowem. W miejsce przejazdu wybudowana została kładka dla pieszych. W ten sposób ulica Karczówkowska została rozdzielona na dwa odcinki. A następnie została przecięta ulicą Jagiellońską. - Jeszcze w momencie dotarcia kolei do Kielc, pod koniec XIX wieku, za torami były pola, folwarki – dodaje Krzysztof Myśliński. Obecnie przy ulicy Karczówkowskiej znajduje się wzniesiony w latach 1902-1904 kościół pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, dawna cerkiew prawosławna pod wezwaniem św. Mikołaja. Bliżej wzgórza Karczówka (340 m n.p.m.) mieści się natomiast otwarty w 2018 roku Ogród Botaniczny. Najważniejszym obiektem przy ulicy Karczówkowskiej jest natomiast wybudowany w latach 1624-1628 na szczycie Karczówki klasztor i kościół św. Karola Boromeusza, którym obecnie opiekują się księża Pallotyni. Od 1972 roku, prawie do końca XX wieku, przy ulicy Karczówkowskiej znajdowała się kultowa kawiarnia „Biruta” mieszcząca się w budynku należącym do Spółdzielni Mieszkaniowej Armatury (dziś w tym miejscu jest dyskont spożywczy).
    Afficher plus Afficher moins
    5 min
  • Historia kieleckich ulic. Ściegiennego
    Jan 23 2026
    Ulica księdza Piotra Ściegiennego to jedna z najdłuższych ulic w Kielcach. Jej historia również jest bardzo długa. Ulica Ściegiennego, licząca ponad 7 kilometrów długości, zaczyna się na Krakowskiej Rogatce, na skrzyżowaniu ulic Krakowskiej, Jana Pawła II i Miodowicza. Na odcinku od alei Jerzego Popiełuszki do granicy Kielc stanowi fragment drogi krajowej nr 73. - Ulica Ściegiennego w zasadzie zaczyna się na Rynku. Następnie wiedzie przez dzisiejsze ulice Dużą i Jana Pawła II oraz przez Krakowską Rogatkę. Dalej prowadzi koło Wojewódzkiego Domu Kultury aż do podkieleckiej Bilczy. Przez wiele lat tak właśnie wyglądał szlak komunikacyjny do i z centrum Kielc. Warto mieć to na uwadze mówiąc o historii ulicy Ściegiennego. Szosa ta od wielu lat prowadzi bowiem w stronę Ponidzia i Małopolski rozdzielając się w Morawicy w kierunku Buska-Zdroju i Pińczowa - opowiada Krzysztof Myśliński, Świętokrzyski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Jednym z najważniejszych budynków przy ulicy Ściegiennego jest Dom Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego (obecnie Wojewódzki Dom Kultury), którego budowa zakończyła się w 1935 roku. Przy tej ulicy znajdują się również nowoczesny stadion piłkarski (otwarty w 2006 roku, wybudowany w miejscu starego obiektu Błękitnych Kielce), cmentarze (założony na początku XIX wieku Cmentarz Stary oraz istniejący od początku XX wieku Cmentarz Nowy), Wojewódzka Biblioteka Publiczna oraz I Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Żeromskiego. - Od połowy XIX wieku przy ulicy Ściegiennego znajdowały się zakłady przemysłowe, które powstały w związku ze znajdującym się na Kadzielni kamieniołomem i produkcją pod koniec XIX wieku, na ogromną skalę, wapna. Na jej końcowym odcinku, w Dyminach, znajdowały się koszary wojskowe, mniej więcej w tym miejscu, w którym obecnie jest schronisko dla zwierząt – dodaje Krzysztof Myśliński. W okresie międzywojennym ulica Ściegiennego nosiła nazwę 3 Maja. W trakcie drugiej wojny światowej niemieckie władze okupacyjne zmieniły jej nazwę na Kasztanową. Obecną nazwę otrzymała po wojnie. - Kielczanie doskonale znają tą ulicę, ale zapewne niewiele osób byłoby w stanie powiedzieć kim był Piotr Ściegienny - mówi Krzysztof Myśliński. - Ksiądz Ściegienny urodził się 31 stycznia 1801 roku w Bilczy. Był patriotą, rewolucjonistą i buntownikiem. Opowiadał się za przeprowadzeniem rewolucji społecznej mającej zapewnić dobrobyt wszystkim obywatelom. Uważał, że należy obalić system feudalno-pańszczyźniany oraz zlikwidować własność prywatną. Za swoje poglądy, publiczne ich manifestowanie, spiskowanie i chęć zorganizowania powstania w Królestwie Polskim został skazany przez carski sąd na śmierć. Karę zamieniono jednak, carskim aktem łaski, na zesłanie na Syberię. Do Polski wrócił w 1871 roku. Zmarł 6 listopada 1890 roku w Lublinie, gdzie pełnił funkcję kapelana w szpitalu Bonifratrów.
    Afficher plus Afficher moins
    5 min
  • Historia kieleckich ulic. Ronda Giedroycia i Herlinga-Grudzińskiego
    Jan 16 2026
    Ronda im. Gustawa Herlinga-Grudzińskiego oraz im. Jerzego Giedroycia to jedne z najważniejszych elementów układu komunikacyjnego Kielc. Tak było dekady temu, tak jest obecnie. Oba ronda od początku były nowatorskimi rozwiązaniami. A niewykluczone, że jedno z nich było pierwszym rondem turbinowym w Polsce.
    Więcej: https://radiokielce.pl/historia-kieleckich-ulic/
    Afficher plus Afficher moins
    3 min
  • Historia kieleckich ulic. Aleja IX Wieków Kielc
    Jan 9 2026
    Aleja IX Wieków Kielc to jedna z głównych ulic w stolicy województwa świętokrzyskiego. Historia tej ulicy nie jest jednak długa, bo zaczyna się w latach 60. XX wieku. Aleja IX Wieków Kielc została wybudowana na przełomie lat 60. i 70. minionego wieku. Nazwę zawdzięcza obchodom 900-lecia Kielc. Zanim ją wybudowano w tej części miasta znajdowała się ulica Starowarszawskie Przedmieście. - Budowa Alei IX Wieków Kielc była ogromną, jedną z najważniejszych inwestycji drogowych w historii miasta. W tym samym czasie budowano siedzibę prezydium wojewódzkiej rady narodowej, obecny urząd wojewódzki. Te inwestycje w znaczący sposób zmieniły krajobraz Kielc. Stolica regionu nabrała wówczas wielkomiejskiego charakteru - mówi Krzysztof Myśliński, Świętokrzyski Wojewódzki Konserwator Zabytków. - Aleja IX Wieków Kielc była ważna z punktu widzenia komunikacyjnego. Połączyła ulice Warszawską i 1 Maja, ułatwiła dojazd do dworca kolejowego i odciążyła ścisłe śródmieście. Z perspektywy czasu można ocenić, że urbaniści dobrze zaprojektowali tą część Kielc. Przy Alei IX Wieków Kielc znajduje się synagoga z 1909 roku (między jezdniami alei), która po drugiej wojnie światowej została zaadaptowana na potrzeby Wojewódzkiego Archiwum Państwowego. W trakcie drugiej wojny światowej, w miejscu, w którym obecnie przebiega zachodni fragment Alei IX Wieków Kielc, znajdowało się getto. Do najważniejszych obiektów przy Alei IX Wieków Kielc należą także budynek urzędu wojewódzkiego (wybudowany na przełomie lat 60. i 70. minionego wieku) oraz pochodzący z XVIII wieku kościół św. Wojciecha. Aleja IX Wieków Kielc łączy rondo im. Herlinga Grudzińskiego, u zbiegu ulic Paderewskiego, Okrzei i 1 Maja, ze skrzyżowaniem ulic Sandomierskiej i Źródłowej oraz Alei Solidarności. Początkowo był to miejski odcinek drogi krajowej nr 74 (do wybudowania pod koniec lat 90. XX wieku ulicy Łódzkiej). Z kolei po połączeniu ulicy Zagnańskiej z ulicą Żelaznej, po wybudowaniu ulicy Gosiewskiego, stanowiła fragment drogi wojewódzkiej nr 762. Na początku obecnego stulecia Aleja IX Wieków Kielc została zmodernizowana między rondem Gustawa Herlinga-Grudzińskiego a ulicą Warszawską. W 2023 roku wyremontowano natomiast odcinek pomiędzy ulicami Warszawską i Bodzentyńską.
    Afficher plus Afficher moins
    4 min
  • Historia kieleckich ulic. Mielczarskiego
    Dec 19 2025
    Najpierw nazywała się Młynarska. Dziś to Mielczarskiego. Nadal jest jednak ulicą o charakterze gospodarczym, bo biegnąc wzdłuż torów kolejowych przede wszystkim zapewnia dojazd do zakładów przemysłowych. Ulica Mielczarskiego, równoległa do ulicy Żelaznej, od samego początku miała ułatwiać komunikację wzdłuż torów kolejowych. Była to droga w przemysłowej części Kielc. Łączyła, tak jak dziś, ulice 1 Maja i Krakowską. - Znajdowały się przy niej między innymi huta szkła, zakłady Iskra i „Społem”, tartak oraz fabryka mebli. Początkowo ulica Mielczarskiego miała więc charakter typowo gospodarczy, taki jak nadal ma. Stąd zresztą jej pierwsza nazwa: Młynarska, od największego kieleckiego młyna znajdującego się u zbiegu ulic Mielczarskiego i Krakowskiej - mówi Krzysztof Myśliński, Świętokrzyski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Obecną nazwę ulica zawdzięcza Romualdowi Mielczarskiemu, działaczowi spółdzielczemu i niepodległościowemu, prezesowi Związku Spółdzielni Spożywców RP. - Zakład Wytwórczej Spółdzielni Pracy Społem, założonej w 1919 roku, powstał u zbiegu ulic Mielczarskiego i Grunwaldzkiej, na terenie dawnej cementowni. I do dziś tu się mieści - dodaje Krzysztof Myśliński. Przy ulicy Mielczarskiego, po stronie dworca i torów, nadal znajdują się głównie tereny kolejowe. Natomiast po drugiej stronie wciąż dominuje zabudowa przemysłowo-gospodarcza. - Przed laty mieściły się tu zakłady produkcji świec, huta szkła Leonów, odlewnia, a później jeden z największych zakładów pracy w Kielcach: Iskra. Za Piekoszowską i tunelem pod torami znajdowały się natomiast rosyjskie koszary wojskowe, a następnie warsztaty niemieckie, które po wojnie przejęła polska armia – opowiada Krzysztof Myśliński. Przy ulicy Mielczarskiego, w części bliższej ulicy 1 Maja, mieściła się fabryka mebli giętych „Henryków” należąca do Henryka Nowaka, który przed pierwszą wojną światową był najbogatszym kielczaninem. Podczas okupacji niemieckiej Kieleckie Zakłady Przemysłowo Drzewne „Henryków” stały się częścią znajdującej się wówczas pod zarządem niemieckim Huty „Ludwików”. Na jego terenie od 1943 roku istniał obóz pracy dla ludności żydowskiej. - Na początku lat 50-tych minionego wieku w tej części miasta powstały nowoczesne, jak na tamte czasy, hale Kieleckiego Przedsiębiorstwa Robót Mostowych, w których produkowano betonowe prefabrykaty. Wybudowano także budynek, w którym była siedziba Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Obecnie należy on do Wojsk Obrony Terytorialnej – wylicza Krzysztof Myśliński. W latach powojennych, około 1955 roku, została wybudowana kładka nad torami, która sprawiła, że ulica Mielczarskiego stała się bardziej dostępna dla pieszych. - Jeszcze do lat 80-tych ubiegłego stulecia tunel pod torami, na przedłużeniu ulicy Sienkiewicza, prowadził tylko do peronu nr 3. Nie było przebicia do ulicy Mielczarskiego i osiedla Czarnów – przypomina Krzysztof Myśliński. I dodaje, że jednym z ciekawszych obiektów przy ulicy Mielczarskiego jest wzniesiony w 1947 roku kościół Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. - Do budowy świątyni użyto materiałów z poniemieckich baraków w obozie pracy w krakowskich Łagiewnikach - mówi historyk. - Ciekawostką jest też fakt, że w sierpniu 1973 roku na stadionie „Iskry” przy ulicy Mielczarskiego swój pierwszy mecz rozegrała drużyna Korony Kielce, klubu, który powstał z połączenia Iskry Kielce i SHL Kielce - wspomina.
    Afficher plus Afficher moins
    5 min
  • Historia kieleckich ulic. Krakowska Rogatka
    Dec 12 2025
    Historia miejskich rogatek w Kielcach sięga końca XVI wieku. Do dziś nie zachowała się żadna z nich, ale nazwa Krakowska Rogatka nadal wskazuje konkretne miejsce na planie miasta. Przywilej pobierania opłat za wjazd do miasta nadał biskup krakowski Jerzy Radziwiłł. Zebrane w ten sposób pieniądze były przeznaczane na utrzymanie ulic, placów i dróg miejskich, na przykład na układanie bruku. Rogatki były niewielkimi, murowanymi budynkami, w których urzędowali strażnicy pobierający tzw. opłaty kopytkowe za wjazd do miasta. Rogatki, których najważniejszym elementem był szlaban, zapewniały istotne źródło dochodów miejskich. Z artykułu Dariusza Piotrowicza „Rogatki miejskie w Kielcach”, który został opublikowany w 2016 roku w wydanych przez Muzeum Historii Kielc „Studiach Muzealno-Historycznych” czytamy, że pod koniec XVI wieku w Kielcach były trzy rogatki, a w 1832 roku siedem „celbud, czyli domów rogatkowych”. Opłaty za wjazd do Kielc pobierano jeszcze w okresie międzywojennym, a rogatki istniały do początku XX wieku. 1 kwietnia 1931 roku weszła w życie ustawa o Państwowym Funduszu Drogowym, która ostatecznie zniosła opłaty za wjazd do miasta. Jedną z kilku powstałych w początkach XIX wieku kieleckich rogatek była rogatka krakowska „Przy trakcie Krakowskim”. Obecnie nazwą Rogatki Krakowskiej określa się teren pomiędzy zbiegiem ulic Jana Pawła II, Ogrodowej, Seminaryjskiej i Wojska Polskiego, a budynkiem Wojewódzkiego Domu Kultury przy ulicy Ściegiennego. - Ciekawostką jest fakt, że Krakowska Rogatka to jedyne tego typu miejsce w Kielcach, którego nazwa zachowała się do dzisiaj i wskazuje na konkretne miejsce w mieście – mówi Krzysztof Myśliński, Świętokrzyski Wojewódzki Konserwator Zabytków. I podkreśla, że to niesłychanie ciekawe miejsce na mapie Kielc. - Rogatka krakowska znajdowała się w miejscu, w którym obecnie ulica Jana Pawła II zakręca w stronę ulicy Krakowskiej, w stronę pływalni miejskiej, za sadem dawnego dworku Karscha. Wówczas było to przedmieście Kielc, w którym rozchodziły się dwa ważne szlaki komunikacyjne: w stronę Krakowa, choć najstarszy wyjazd z Kielc w tym kierunku wiódł ulicą Chęcińską, a także na Pińczów i Busko-Zdrój, czyli ważny trakt na południe, w stronę Wisły. Było to więc bardzo ruchliwe miejsce - dodaje Krzysztof Myśliński. Tuż obok krakowskiej rogatki znajdowała się tzw. Psiarnia - folwark biskupi, który pod koniec XVIII wieku został upaństwowiony wraz z innymi dobrami należącymi do biskupów krakowskich. Wyjątkiem był narożnik, w którym stał pochodzący z pierwszej połowy XIX wieku dworek. Zaprojektował go kielecki architekt Aleksander Dunin Borkowski, który po utracie miana budowniczego powiatu kieleckiego został zmuszony do sprzedania swojej posiadłości. Dworek kupił przemysłowiec Ludwik Stumpf, który obok wybudował browar. Pod koniec XIX wieku właścicielami dworku stała się natomiast rodzina Karschów. Stąd też wzięła się nie tylko nazwa funkcjonującego do lat 20-tych XX wieku browaru, ale także niewielkiego wzgórza przy skrzyżowaniu ulic Jana Pawła II i Ogrodowej. Na początku minionego stulecia, a więc po zlikwidowaniu krakowskiej rogatki, ta część Kielc znacząco się zmieniła. 12 czerwca 1933 roku poświęcono kamień węgielny i podpisano akt erekcyjny pod budowę Domu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. W wydarzeniu uczestniczył prezydent RP Ignacy Mościcki. Gmach został uroczyście otwarty 18 listopada 1935 roku. Od 1990 roku mieści się w nim Wojewódzki Dom Kultury im. Józefa Piłsudskiego w Kielcach. Wcześniej, w latach 1939-1945, w budynku był Niemiecki Dom Żołnierza, z którego korzystał Wehrmacht. Po drugiej wojnie światowej utworzono w nim natomiast Dom Kultury Robotniczej, a od 1949 roku Wojewódzki Dom Kultury Związków Zawodowych. - W latach 50-tych ubiegłego stulecia przy ulicy Krakowskiej zbudowano budynek należący obecnie do Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, a mniej więcej dekadę później otwarto pierwszą krytą pływalnię w Kielcach. Przy krakowskiej rogatce powstały także bloki mieszkalne – dodaje Krzysztof Myśliński.
    Afficher plus Afficher moins
    5 min
  • Historia kieleckich ulic. Jagiellońska
    Dec 5 2025
    Jagiellońska początkowo była typowo przemysłową ulicą. Po kilku dekadach stała się jednak ważną arterią o charakterze miejskim. Obecnie jest główną ulicą na osiedlu Czarnów, które powstało na terenie miejscowości Czarnów włączonej do Kielc w 1966 roku. Ulica Jagiellońska ma prawie trzy kilometry długości. Jej starszy fragment, pomiędzy ulicami 1 Maja i Piekoszowską jest jednojezdniowy. Natomiast dalsza część, do ulicy Krakowskiej, to dwujezdniowa arteria. - Pierwotnie była to niewielka ulica w przemysłowej części Kielc, równoległa do ulicy Mielczarskiego. Ulica Jagiellońska powstawała fragmentami. Pierwszy jej odcinek wiódł od ulicy 1 Maja do Piekoszowskiej. Komunikacyjnego znaczenia zaczęła nabierać dopiero w latach 50-tych minionego wieku, gdy zaczęto budować osiedle mieszkaniowe Czarnów między Jagiellońską i Lecha. Wzrost natężenia ruchu na ulicy Jagiellońskiej miał miejsce po wybudowaniu dwóch wiaduktów: w ciągu ulicy 1 Maja, a następnie łączącego ulice Żytnią i Grunwaldzką. Wkrótce potem w okolicach ulicy Kolberga zaczęto budować domy jednorodzinne, powstały też działki pracownicze. W kolejnych latach przy ulicy Jagiellońskiej zlokalizowano kilka szkół średnich z internatami. W sąsiedztwie ulicy Jagiellońskiej powstał natomiast bardzo nowoczesny jak na ówczesne czasy szpital na Czarnowie. Z kolei odcinek ulicy Jagiellońskiej od Grunwaldzkiej do Krakowskiej powstał dopiero w latach 70-tych ubiegłego stulecia. Był nawet taki plan, aby Jagiellońska została przedłużona za ulicę Krakowską zapewniając wyjazd z Kielc w kierunku Staszowa - mówi Krzysztof Myśliński, Świętokrzyski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Przy ulicy Jagiellońskiej zlokalizowano także zajezdnię Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach (wybudowana w 1967 roku), Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną i przychodnię. - W dawnym magazynie urządzono dom handlowy Szumen, w ceglanym budynku tuż obok funkcjonował młyn, a nieopodal tartak - dodaje Krzysztof Myśliński. Obecnie ulica Jagiellońska jest ważną arterią komunikacyjną stolicy województwa świętokrzyskiego. Nieznacznie zmodernizowana została w latach 2009-2022. Wówczas wyremontowano nawierzchnię między Grunwaldzką i 1 Maja, wybudowano rondo u zbiegu z ulicą Piekoszowską i przebudowano skrzyżowanie z ulicą Karczówkowską. Jednocześnie z ulicy Jagiellońskiej wprowadzono ruch tranzytowy, który obecnie odbywa się ulicami Krakowską, Armii Krajowej, Żelazną, Gosiewskiego i Zagnańska.
    Afficher plus Afficher moins
    4 min